26 kwietnia 1793 roku w Klubie Jakobinów przedsięwzięto praktyczny krok, zmierzający do oczyszczenia organów rządowych z „arystokratów” – jakobini zaproponowali ułożenie listy wszystkich urzędników, pracujących w urzędach aprowizacyjnych. Skrupuły Robespierre’a sprawiły, że przeciwstawił się wszelkiej bezpośredniej korespondencji z odpowiednimi ministrami, ale Marat uznał taki purytanizm za niedorzeczność; „uczciwy patriota”, oznajmił, „może korespondować z samym diabłem”.

1 maja 1793 roku obrali żyrondyści na urządzenie antyjakobińskiej demonstracji. Komuna powołała do wojska pewną liczbę młodych urzędników spośród tych, w których wymierzony był wniosek z 26 kwietnia. Podburzeni przez przywódców Żyrondy, przeszli oni ulicami, wołając: Niech żyje prawo! Precz z Górą! Pięć dni później Vergniaud bronił demonstrantów w Konwencie, atakując równocześnie Komunę. Robespierre odparł, że niektórzy z demonstrujących nosili białe kokardki i wołali: Niech żyje król! Precz z republiką! Nie wiadomo, jak było naprawdę, ale wydarzenie to stało się jeszcze jedną próbą sił Paryża i prowincji, większości Zgromadzenia , składającej się z przedstawicieli warstwy średniej, i Komuny „klasy pracującej”.

J.M. Thompson, Robespierre. Od śmierci Ludwika XVI do śmierci Robespierre’a, Tom II, tłum. A. Dobrot, Warszawa 1937.

599473_397805250283437_1872389344_n

Fot. Mark Lang, Wartość, 2009.