Danton do samej śmierci króla będzie się układał z rojalistami i z monarchią. Przede wszystkim postara się przeszkadzać uciec za granicę tym, którzy go mogli skompromitować dawnymi stosunkami z monarchią, jak Talonowi, który wywiózł ze sobą cały pozostały fundusz dyspozycyjny królewski (około 2 miliony), jak Lamethom – Karolowi i Teodorowi (autorowi Pamiętnika), który otrzymał od niego za pośrednictwem brata paszport zagraniczny, podobnie Andrzej Duport, Talleyrand, również skompromitowani, którzy się schronili do Anglii. Do tych rojalistów, jak do Talona, będzie adresował później, na przykład Noëla, wysłanych do Londynu dla negocjacji z Pittem, albo jak Chevetela do markiza de la Rouarie, naczelnika powstańców w Bretonii z zapewnieniem, że Danton w głębi duszy jest „dobrym rojalistą” (un bon royaliste).

Ta dwulicowość polityki Dantona jest bodaj najcharakterystyczniejszą cechą tej postaci i bodaj największą jej słabością, a pomagała mu ukrywać ją znowuż podwójna właściwość jego charakteru: żywiołowość, a nawet wybuchowość jego wystąpień – w gruncie rzeczy pozorna – i w przeciwstawieniu do niej zimna rozwaga, przebiegłość i celowość, jako istota jego rzekomych wybuchów, naprzód obmyślanych, kierowanych zawsze interesem doraźnym politycznym, jeśli nie osobistym zyskiem materialnym. To czyniło z niego w jednej osobie niebezpiecznego demagoga, a zarazem potężnego trybuna ludu.

Adam Szelągowski, Rewolucja francuska 1789-1793, Lwów 1934.

danton-georges-wien-occ88sterreichische-nationalbibliothek-1