Konstytucja cywilna kleru, która została uchwalona 12 lipca 1790 r., przez kolejne miesiące pozostawała w zawieszeniu, nie będąc wykonywaną. Do dyskusji na temat, jak wprowadzić konstytucję w wykonanie podjęto w Zgromadzeniu Narodowym 5 listopada 1790 r. i kontynuowano w dniach następnych. Komitety połączone wypowiedziały się, że trzeba żądać przysięgi na nią od samego duchowieństwa. Ostatecznie wniosek przedstawiony w Zgromadzeniu Narodowym przez deputowanego Voidel’a, oznaczający termin prekluzyjny ośmiodniowy (26 listopada). Wniosek przeszedł (29 listopada) i zobowiązywał do przysięgi duchowieństwo na wierność narodowi i królowi, tudzież na utrzymanie konstytucji, uchwalonej przez Zgromadzenie Narodowe i przyjętej przez króla. Przysięgę tę musieli złożyć, prócz króla, urzędników państwowych, także i duchowni członkowie Zgromadzenia Narodowego. Dzień 4-go stycznia 1791 r. był ostatnim terminem składania przysięgi. Złożyło ją razem 109 duchownych, czyli 1/3 członków Zgromadzenia Narodowego. Reszta odmówiła przy okrzykach „na latarnię z buntownikami”, czyli z tymi, którzy nie przysięgali. W całym kraju trudno obliczyć. Breve papieskie, potępiające konstytucję cywilną (10 marca 1791 r.), mówi, że była ich większość. Wytworzyły się dwie kategorie duchowieństwa: przysięgłego i niezaprzysiężonego. Tych ostatnich uważano za buntowników i zakłócających porządek publiczny. 20 tysięcy księży musiano dymisjonować. Rozpoczęła się naprawdę wojna domowa – nie ta mała wojna między rewolucją a królem, która była przejściowa, ale między wszystkimi formami tejże rewolucji – od konstytuanty do terroru i od republiki do dyktatury – z całym narodem. Wojnę tę zlikwidował dopiero Napoleon.

A. Szelągowski, Rewolucja francuska 1789-1793, Lwów 1934.

12495068_1085247564846104_8456565260398759878_n

Fot. Brytyjska satyra polityczna o Rewolucji Francuskiej: Isaac Cruikshank, Emigracyjny kler czyta najnowszy dekret, że wszyscy którzy wrócą zostaną skazani na śmierć, 1792.