Niejaki obywatel Foucault z Limoges komponuje w II roku Republiki nową wersję Modlitwy Pańskiej: „Ojcze Nasz, któryś jest w niebie, skąd tak wspaniale chronisz Republikę Francuską i sankiulotów, jej najgorliwszych obrońców, święć się wśród nas imię Twoje, tak jak zawsze było święte i błogosławione. Bądź wola Twoja jako na ziemi, tak i w niebie, zgodnie z którą stale nakazujesz ludziom, by żyli wolni, równi i szczęśliwi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj wbrew owym daremnym wysiłkom Pittów, Koburgów i wszystkich tyranów zjednoczonych w zamyśle wygłodzenia nas. Odpuść nam nasze winy, które popełniliśmy znosząc tak długo władzę tyranów, z których oczyściliśmy ziemię Francji, tak jak i my odpuścimy winy niewolniczych narodów, gdy pójdą w nasze ślady…” I tak dalej, aż do końcowego: Amen.

J. Baszkiewicz, Francuzi 1789-1794. Studium świadomości rewolucyjnej, Książka i Wiedza, Warszawa 1989.

10398438_1083130861724441_8095275748475870149_n