Rewolucyjna prasa francuska z wielką sympatią odnosiła się do sprawy polskiej. „Gazette de France” z 18 czerwca 1792 r., podając wiadomości z Warszawy z 1 czerwca, pisała: „Postępowanie Polaków staje się z każdym dniem coraz bardziej godne podziwu. Niewątpliwie zasłużyli sobie, by stać się narodem wolnym. Z wyjątkiem małej liczby bogatych magnatów niezadowolonych z nowego porządku rzeczy, które kładzie kres ich osobistym ambicjom, istnieje tylko jedno stronnictwo patriotów, a wszyscy wyrażają powszechne życzenie, by zachować wolność i dzieło 3 maja”. Od samego początku właściwie porównywano konstytucję majową polską i wrześniową francuską doszukując się w nich wspólnych założeń. Z pewnością jednak, zarówno pod względem redakcyjnym jak i merytorycznym, konstytucja francuska z września 1791 roku biła o głowę co najmniej Konstytucję 3 Maja. Natomiast cała akcja mająca na celu skompromitowanie Polski w oczach monarchistycznej Europy przybrała jeszcze bardziej na sile. W stolicach państw ościennych mówiono coraz głośniej, że Polska wkracza na tory rewolucji francuskiej. Dla przykładu ksiądz M. Dubiecki tak pisał z Rzymu 10 listopada 1791 roku: „Powszechność tutejsza odmienia swoje mniemanie o Konstytucji Polskiej i zaczyna ją nazywać córką Francuskiej, podobnych prawie spodziewają się szkód dla Rzymu jak z Francuskiej”. Nie na darmo w listach jakie krążyły ówcześnie po salonach europejskich nazywano obrońców konstytucji majowej – rewolucjonistami 3 maja.

Jan_Styka_Polonia_Konstytucja_3_Maja_1791_monumentalna_polska_narodowa_alegoria_z_roku_1891_Muzeum_Narodowe_Wroclaw_na_wystawie_Muzeum_Piastow_Slaskich_Brzeg

Fot. Jan Styka, Polonia, Konstytucja 3 Maja 1791 roku, 1891.