Szkoła zawierania przyjaźni. Czy tego można się nauczyć

To może Cię zdziwić, ale nie tylko literatura piękna ma swoją klasykę. Dowodem może być twórczość Dale’a Carnegie’go, amerykańskiego mówcy, szkoleniowca i autora poradników, które okazały się wielkimi bestsellerami w pierwszej połowie ubiegłego stulecia i do tej pory nie odeszły w niepamięć. Czego uczył Dale Carnegie i dlaczego czytelnicy interesują się książkami napisanymi w czasach, kiedy nasi dziadkowie byli małymi dziećmi, a może jeszcze nie było ich na świecie? Dlatego że Carnegie był genialnym obserwatorem oraz znawcą psychiki ludzkiej i podejmował tematy, które są nam bliskie także teraz. Spośród jego podręczników warto wymienić zwłaszcza dwa. Pierwszy to: “Jak przestać się martwić i zacząć żyć”, natomiast drugi – chyba najważniejszy w całym jego dorobku – to “Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi (www.taniaksiazka.pl)” (1937). Czy jest ktoś, kto tego nie pragnie?

Zarozumiałość i egocentryzm

Carnegie zauważa, że w kontaktach z innymi bardzo często działamy na własną szkodę. Chcemy być akceptowani, a równocześnie robimy wszystko, by inni zaczęli nas unikać. Przykładów można by podawać bardzo wiele. Czasami ludzie dowodzą swoich racji, bez skrupułów ośmieszając rozmówcę, a później są autentycznie zaskoczeni, że ich adwersarz nie pała do nich sympatią. “Przecież powinien być pod wrażeniem mojej elokwencji!” – myślą. – “Wykazałem swoją wyższość. Zaimponowałem mu. Czy nie zasłużyłem na jego podziw i szacunek?”

Niekiedy ludzie spragnieni akceptacji są gotowi bez umiaru opowiadać o swoich pasjach, niemal nie dopuszczając do głosu rozmówcy, a następnie dziwią się, że są uważani za nudziarzy. “Jak to możliwe?” – kręcą głowami w zdumieniu. – “Dzielę się tyloma interesującymi informacjami o sobie; przecież każdy musi przyznać, że moje życie jest naprawdę pasjonujące! Co jeszcze mam zrobić, żeby wydać się ludziom ciekawy?”

Dlaczego to nie działa?

Najtrudniejsze przypadki to ludzie, którzy są z siebie dumni za każdym razem, kiedy wytykają innym błędy. Oczywiście w przekonaniu, że taka stanowczość i szczerość zostanie doceniona, uznana za siłę charakteru, a miażdżąca krytyka przyniesie spodziewany efekt w postaci zmiany zachowania krytykowanych osób: pomoże ich dzieciom stać się lepszymi ludźmi, a podwładnych zmotywuje do pracy. Dlaczego więc efekty są inne, niż oczekiwali?

Otóż dlatego – wyjaśnia Dale Carnegie – że gdy próbujemy przewidywać zachowanie drugiego, ignorując jego psychiczne potrzeby, a skupiając się wyłącznie na własnych, nie mamy szans trafnie przewidzieć czegokolwiek. Spróbuj postawić w centrum swojego rozmówcę – radzi autor poradnika – a potem spójrz na świat z jego punktu widzenia, a wtedy zrozumiesz.

Mądrość czy banał?

Wszystkie rady Dale’a Carnegie’go są proste, a jednocześnie zdumiewająco trafne. Na przykład: “Można zdobyć więcej przyjaciół w ciągu dwóch miesięcy, po prostu interesując się innymi ludźmi, niż w ciągu dwóch lat, próbując zainteresować innych ludzi sobą” albo: “Pozwól innym zachować twarz”. Jeśli zadbasz o to, by inni czuli się komfortowo w twoim towarzystwie, oni z pewnością będą darzyć cię sympatią.

To może się wydawać banalne, ale czasem właśnie to, co najprostsze, jest najtrudniejsze do dostrzeżenia. Jeśli jednak wciąż zastanawiasz się, czy dołączyć do licznego grona czytelników amerykańskiego autora, pamiętaj o jednym: przeczytanie książki zajmuje mniej czasu niż odkrywanie pozornie banalnych prawd całymi latami.