O różnicy między szuanami z Bretanii a Wandejczykami, Profesor Paweł Jasienica pisał w następujący sposób: Bretania to nie tylko inwestycje i praca, to ponadto jeszcze osobowość, odrębność, szczególnego rodzaju wrażliwość wobec życia… Żadnego zamiaru rozrywania tkaniny narodowej. Lecz trzeba zrozumieć jedno: Bretania ma duszę. Problem bretoński to także problem szacunku. Czego jak czego, ale szacunku dla ludzkich umiłowań władze rewolucyjne wykazywały bardzo mało. Zatem Bretania ma duszę. Jedną i niepodzielną. Bretończycy, podobnie jak Wandejczycy, też zdolni byli do tworzenia oddziałów, stosowali jedynie taktykę partyzanckiego rozdrabniania sił, zaś Wandea wyłoniła wielotysięczną armię „katolicką i królewską”.

Paweł Jasienica, Rozważania o wojnie domowej, Warszawa 1993.

13061960_1102287376475456_2042657952922908532_n

Fot. Jules Girardet (1856-1938), Buntownicy z Fouesnant zatrzymani przez Gwardię Narodową z miejscowości Quimper w 1792 roku, 1886.